Czcigodne SŁUPY.

Zarówno w życiu prywatnym, jak i w polityce obserwuję kariery lub trwanie ludzi, którzy są otoczeni powszechnym szacunkiem.

Roboczo określam ich mianem „czcigodnych”.

Czcigodność ta jest przypisana „czcigodnym” przez aklamację, jako aksjomat i bezdyskusyjnie. Nawet pytanie o przyczyny „czcigodności” jest czymś zbędnym a nawet podejrzanym.

„Czcigodni” lokalnie są łatwiejsi do zneutralizowania, o ile ma się odporność psychiczną, zasoby materialne oraz zrozumienie w rodzinie. Prowadzenie wojen daje satysfakcję, ale tez sporo kosztuje w wielu wymiarach.

„Czcigodni” w wymiarze krajowym są niemożliwi do zwalczenia i jesteśmy zmuszeni do oglądania i słuchania ich oraz wystawieni na rezultaty ich działalności.

Najbardziej dostojnym przykładem takiego „czcigodnego” na szczeblu krajowym jest Bronisław Komorowski. Pomimo ewidentnego opóźnienia umysłowego, osobnik ten zajmował przez wiele lat najwyższe stanowiska państwowe. Bezsensownie agresywny demon niezgody. Nie miał żadnych planów politycznych poza niszczeniem przeciwników oraz ochroną swojej licznej progenitury, obarczonej podobnymi do niego przymiotami intelektu i charakteru.

Inny, ciekawy przypadek, to Andrzej Olechowski. Osobnik ten co jakiś czas tylko wychyla się ze swojej nory. Wieczny kandydat na prezydenta, który podoba się ciotkom rewolucji. Zarejestrowany jako TW.

Donald Tusk – słup absolutny. Do tego stopnia słup, że zaakceptował swoje słupiostwo słowami o „wajchowym”. Czujnie słucha, czego jego mocodawcy oczekują i wprowadza w życie. Modelowy przykład pacynki i zdrajcy.

Dariusz Rosati – typowy czcigodny. Nieudany minister spraw zagranicznych, finansów, czegokolwiek. Europoseł – nieudany. Rosati, podobnie jak Tusk, musi mieć posadę państwową, bo ma potrzeby finansowe. Ojciec Dominiki, kobiety-kotki: „pan mnie miał, pan mnie miał, a pan mnie będzie miał”.

Powyższa menażeria to tylko przykłady, wybrane z niekończącej się liczby przypadków. Charakteryzują się absolutną bezideowością i brakiem przełożenia na poparcie społeczne. Po prostu WSI-oki, czy inna GTW, ma spis takich ancymonów. W momencie, gdy powstaje potrzeba zrobienia zamieszania, lub zainstalowania słupa, kandydat jest odkurzany, ukierunkowywany i w podskokach wybiega aby służyć swoim panom.

To jest oczywista oczywistość, jednak co z tym zrobić?

Moim zdaniem słupów należy wsadzać do więzienia, bez względu na wiek. Litowanie się, lub obawa o zemstę, nigdzie nie prowadzi.

 

Dlatego czekam na zapuszkowanie Bronisława Komorowskiego, a wszystko wskazuje na to, że jest za co. Od jakiegoś „czcigodnego” trzeba zacząć.

 

Advertisements

One thought on “Czcigodne SŁUPY.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s